Erna: Kościół Jedynego Boga

Kościół Jedynego Boga


Religia Proroka w sporej części oparta jest na chrześcijaństwie, na co wskazuje tytulatura (Holy Father/ Ojciec Święty), terminy (katedra), organizacja, tradycja kapłanów-wojowników przypominająca zakony rycerskie, oraz cała symbolika Kościoła. Ma on też wiele elementów przejętych z judaizmu: zakaz przedstawiania postaci ludzkich, ograniczenia w ikonografii, wyraźny nacisk na tylko jednego boga, ewidentnie bez śladów koncepcji Trójcy Świętej. Została przebudowana przez jednego człowieka, w jakiś sposób ma więc cechy religii objawionej. W tym z kolei przypomina, bardziej niż cokolwiek, islam, z jego koncepcją proroka – twórcy religii, który jednak nie jest w żaden sposób deifikowany. Religia Erny ma być w założeniu jak najbardziej abstrakcyjna, z bogiem nie działającym w historii, niemożliwym do zobaczenia; bez cudów; trudna i wymagająca, bez łatwej bliskości boga i człowieka, wyraźnie się pod tym względem różniąc od pogańskich religii Erny.
W jednym momencie możemy uznać, że mamy do czynienia z pewnego rodzaju bezpośrednią boską interwencją: kiedy na południu Damien przerywa siłą koszmarną wizję, jaką Gerald pokazuje Jenseny, by zmusić dziewczynkę do współpracy. W efekcie obaj są bliscy pozabijania się nawzajem i wtedy na modlitwę Vryce’a odpowiada jakaś moc.

Jakiś Byt. Światło spłynęło w ciemność Tarranta, spokój na jego furię, woda na płomienie Damiena. /…/. Idealny ład. Boski spokój. Pod jej wpływem rozsypał się obronny mur Damiena i zaciekłe natarcie Tarranta /…/. Ta moc nie była gwałtowna, lecz spokojna jak falowanie jeziora w blasku księżyca. (TNF, s. 327)

Podobnie jest chyba w momencie śmierci Jenseny.

Dlaczego religia Jedynego Boga jest taka, a nie inna? Bo tylko taka religia może stworzyć Boga, jakiego człowiek potrzebuje, a nie kolejnego bożka-demona, jakich powstało tysiące i który będzie dawał to, co łatwo dostępne – przyjemność, pieniądze, powodzenie w życiu, w zamian pasożytując na wyznawcy;

Ostatecznie działania Kościoła wiodą do tego, żeby zjednoczyć w jednej wierze jak najwięcej ludzi: jeżeli ludzkość w swej większości będzie w ten sposób wpływać na fae, to może to ją zmodyfikować, jak stało się to w przypadku Iana Caski, zmniejszając jej możliwość wpływania na prawa natury; jeżeli dostatecznie dużo ludzi uwierzyłoby, że siła Boga ochroni ich przed trzęsieniem ziemi, tak by się stało; wiara ma tworzyć dla nas świat, jakiego pragniemy (TNF, s 93); celem kościoła ma być nie cześć oddawana bogu, ale manipulowanie zbiorową świadomością w celu stworzenia bardziej sprzyjających warunków życia na Ernie. Jednocześnie powinien on dbać o zachowanie człowieczeństwa swoich wyznawców, strzec ludzkich dusz w czasie tego procesu (TNF, s. 94)

Prorok wygląda z tego wszystkiego nie na wizjonera czy mistyka, tylko na pragmatyka, z genialnym logicznym umysłem; bez sentymentów przebudowuje klasyczne ziemskie religie, pisze na nowo święte księgi i modlitwy, zmienia symbolikę (TNF, s. 93); jego celem nie jest chwała boża, ale dobro ludzi. Przecież on dość spokojnie wychodzi z założenia, że nawet jeżeli Bóg ziemi nie istnieje, to i tak na Ernie wola jego, Proroka, i jego kościoła, zdoła go stworzyć… i w końcu widzi, że zdołała.

A jak jest z kościołem i magią? Zdaje się że ze względu na swoje dziedzictwo (Ms Friedman nigdzie o tym co prawda nie mówi do końca) kościół tradycyjny magię odrzucił, a kościół Proroka powinien ją był odrzucić, bo będzie to raczej wzmacniać niż osłabiać prądy fae. Tyle że sam Prorok nie był w stanie lub nie chciał, jako Adept, z niej zrezygnować, zwłaszcza że początkowo używał jej dla dobra ludzi, podejmując np. próby wyhodowania nowych gatunków zwierząt lub udoskonalenia istniejących… za co został potępiony przez ten sam kościół, który pchnął na nową drogę.

Struktura kościoła:

Kościół w pełni zjednoczył się w III wieku, zachowując jednak do pewnego stopnia odrębność prowincji.  Ma dwoje zwierzchników, oboje mają autarkiczną władzę: na Zachodzie, skąd pochodzi Damien Vryce, zwierzchniczką kościoła jest Święta Matka (the Matriarch); kościół tamtejszy dopuszcza posługiwanie się magią w celu służenia dobru ludzkości. Stolica Matriarchatu znajduje się w Ganji. Na wschodzie zwierzchnikiem kościoła jest Patriarcha. Stosunek kościoła zachodniego do magii jest zdecydowanie wrogi, Patriarcha nie uważa posługiwania się fae za usprawiedliwione w żadnym wypadku. Jak na ironię, sam ma nieuświadomione zdolności Adepta, i to olbrzymie; Gerald Tarrant uważa go za równego sobie. Centrum życia kościoła jest na wschodzie jest katedra w Jaggonath.Kościół Erny posiada instytucję zakonu rycerskiego (którego członkami byli obaj główni bohaterowie), nie ma za to (w odróżnieniu od kościoła Matrii) klasztorów ani nakazu celibatu. Jak twierdzi Tarrant, Wiesz, jakim błędem jest opieranie religii na założeniu, że naturalne i zdrowe odruchy są nieczyste (TNF, s. 140). Przyjęcie do kościoła odbywa się przez złożenie przysięgi, określane jako narodziny duszy, przeprowadzane przez kapłana (TNF, s. 124). Podstawowym symbolem kościoła jest symbol Ziemi i dwa przecinające się kręgi (być może zawierające uproszczone rysunki kontynentów Ziemi i Erny). W ikonografii kościoła zakazane jest przedstawianie ludzkich postaci; nawet jeżeli dopuszcza się wyjątki, postać powinna być bez twarzy, jak jest to na symbolicznym przedstawieniu triumfu wiary nad złem w katedrze w Jaggonath: obraz przedstawia Proroka przebijającego lancą postać Złego; Prorok jest w zbroi i koronie, z bronią, ale jego twarz jest plamą światła (ikonograficznie to jest BTW “ziemski” święty Jerzy ze smokiem – dość charakterystyczne, zważywszy że Gerald Tarrant był strategiem i rycerzem).

Kościół zwyczajowo określany jest jako kościół Proroka, ale nie do końca podąża za jego wizją: koncepcje opracowane przez neohrabiego Merenthy okazały się momentami zbyt daleko idące i rewolucyjne, zbyt radykalnie zrywające z ziemską tradycją. Stopniowo kościół od nich odstąpił. Stąd w katedrach i kościołach wciąż znajdują się ołtarze, w ikonografii pojawiają się wciąż ślady ziemskiej tradycji, a w kościele kultywowana jest wiara w piekło, którą Prorok nazywał zbędnym filozoficznym balastem, szkodliwym dla naszej sprawy (TNF, s. 95 – i dlatego tak się go bał?)
Poza tym Patriarcha Wschodu najwyraźniej nie uważa miłosierdzia za przymiot boga i robi wrażenie, jakby nigdy nie słyszał, że większa jest w niebie radość z jednego nawróconego grzesznika niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych… w co z kolei wydaje się głęboko wierzyć Damien Vryce, mając zresztą uzasadnienie w słowach Proroka: Jedyny Bóg jest z natury litościwy, a jego słowem jest przebaczenie. (TNF, s. 331)

Kościół Matrii

Na wschodnim kontynencie Erny, oddzielonym od zamieszkałego świata rozległymi przestrzeniami oceanu i sejsmicznie aktywnej Nowatlantydy (Novatlantis), ludzkość pojawiła się w wyniku wypraw kolonizacyjnych wysyłanych od mniej więcej 400 roku po Ofierze. Dwie z nich dotarły do lądu i współtworzyły tamtejszą cywilizację; z trzeciej ocalono tylko wyznawców Jedynego Boga. Wyprawy czwarta i piąta zostały w całości wymordowane.

Wskutek intryg Nieśmiertelnego Księcia kościół został opanowany przez rakhów; spowodowało to wykształcenie się instytucji Matrii. W kościele na wschodnim kontynencie rolę przywódczyń mogły pełnić tylko kobiety, zwane Matriami. W ich rękach spoczywała cała władza i jurysdykcja w sprawach kościelnych. W rzeczywistości jednak Matrie nie były bynajmniej ludzkimi kobietami: należały do gatunku rakhów, a swoją prawdziwą naturę maskowały przy pomocy iluzji wspomaganych przez fae. Matrie były niezależne jedna od drugiej, nie miały nad sobą żadnej kościelnej zwierzchności. Nosiły charakterystyczny strój: welon i długie, zakrywające ciało szaty; miał on na celu wspomaganie iluzji, ukrywającej ich prawdziwą naturę. Instytucja Matrii nie była jedyną zmianą wprowadzoną w kościele na kontynencie wschodnim w trakcie kilkusetletniej izolacji. Istniały tam również zakony, których członkowie, zwani poświęconymi, zajmowali się między innymi blokowaniem fae; składali oni, dla wzmocnienia swojej determinacji i siły, śluby czystości, czasami na określony czas, czasami na całe życie. (Tarrant snuje ponurą wizję tego, jak tłumione popędy i frustracje seksualne muszą wpływać na fae w tym świecie, TNF, s. 140). Istniał tam ustawowy zakaz funkcjonowania kultów pogańskich, dzieci o uzdolnieniach adepta były zabijane zaraz po stwierdzeniu ich zdolności; używano żywych ludzi – dzieci – jako przynęt dla demonów fae, by na nie polować. Rezultatem było społeczeństwo żyjące w warunkach bardziej zbliżonych do ziemskich, ale płacące za to zatraceniem swojej ludzkiej duszy. Dodajmy na marginesie, że wszystkie te modyfikacje wiary Proroka nie wzbudziły w Geraldzie Tarrancie szczególnego entuzjazmu…

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s